List do Macho! Jak nie być łajdakiem.

Słownik języka polskiego

macho [wym. maczo] «mężczyzna o cechach uchodzących tradycyjnie za typowo męskie, takich jak siła, władczość, sprawność seksualna»

    Witaj drogi Macho – jak tak Cię określiłam na początku znajomości żartem, to zaśmiałeś się tylko i powiedziałeś, że absolutnie nie jesteś żaden macho.

Życie nader szybko zweryfikowało tę tezę.

Szarmancki, opiekuńczy, dający poczucie bezpieczeństwa – to też cechy, które kojarzymy z męskością i wywodzące się z siły, bo jeśli mam się czuć bezpiecznie, to tylko czując siłę faceta 😉

     Spotkania, rozmowy potwierdzają słuszność angażowania się w relację, ale długo każda relacja pozostaje młodą.

Jeśli na tym etapie robisz sobie przerwę na szare życie, to jakiego spodziewasz się efektu?

     Mówisz „kocham”, mówisz „związek”, a gdy pojawia się w Twoim życiu kłopot/problem/troska, mówisz dam sobie sam radę/poradzę sobie sam/daj mi czas/

Ile twoich młodych relacji przetrwało taką próbę?

Problemy rozwiązuje się, czy przeżywa tygodniami, miesiącami, a czasami latami.

Jak długo zakochana kobieta ma czekać na to Twoje ogarnięcie się?

W imię czego?

Odsunięta na bok, zignorowana jako byt, bo postanowiłeś pokazać jaki jesteś silny, zaradny, samodzielny.

Nienienie…tak to nie działa!!

    Kobiety są emocjonalne – jak kochają, to na dobre i na złe, więc jeśli nie chcesz jej dopuścić do siebie, gdy ci źle, to po co Ci ona jak jest dobrze? Skąd ma się wtedy wziąć?

Kobiety funkcjonują inaczej i o tym wiemy wszyscy – chcą przegadać problem, znaleźć powód i przyczynę, no i rozwiązanie najczęściej też.

Chcą wspierać na każdy możliwy sposób – zapyta o samopoczucie, zrobi dobry posiłek, przytuli o kazdej porze dnia i nocy, wyciągnie Cię z domu, żebyś nie siedział smutny…

Chce być blisko, tuż obok i czuć, że jest potrzebna.

I na każdy możliwy sposób pokazać jak jesteś dla niej ważny.

         Denerwujące? No jasne!

Bo to właśnie czas, kiedy chcesz wejść do swojego NOTHING i zamknąć się tam szczelnie!

Bo przecież silny facet nie bierze pomocy od kobiety!! Od nikogo!

Skąd pomysł, że znajdzie rozwiązanie ona, skoro on jeszcze go nie znalazł!

I to ciągłe „miłego dnia kochany i spokojnej nocy skarbie”….czy to pomaga rozwiązać problem??

Jak się czujesz najdroższy – no przecież mówiłem że ch***owo i nic się w tej kwestii nie zmieniło! Po co pytasz mnie co chwilę?

     Może właśnie po to, żebyś poczuł, że jest obok i dzielnie czeka, aż dopuścisz ją do swojego świata emocji? Że poczujesz, jak bardzo jej na tobie zależy?

Może po to, żebyś pozwolił być przy sobie – cichutko, jak myszce przysiąść obok i otoczyć ramieniem, pozwolić czuwać, żebyś zjadł i przespał się spokojnie.

Czy to tak wiele Panie Macho? Czy silny facet, to facet, który odrzuca kochające go serce?

Pytania będą coraz rzadsze, smsy coraz chłodniejsze i sporadyczne, aż otoczy Cię cisza…

Już nie zadzwoni, bo ileż można wsłuchiwać się w dźwięk wybierania numeru, już nie napisze, bo ileż można posyłać smsów pozostających bez odpowiedzi.

Już nie będzie cierpiała, że nie chcesz pomocy, będzie cierpiała, że odrzuciłeś ją jako osobę – wykopałeś z życia, zanim dobrze do niego wpuściłeś.

Powie, że dobrze żarło, ale zdechło i pójdzie żyć dalej swoim życiem, w którym nawet milion problemów nie sprawi, że nie będzie miejsca dla kogoś, z kim chce być nie tylko na dobre, ale i na złe.

     Dlatego wspaniały, dzielny Macho, rozejrzyj się wokół siebie, przypomnij sobie, kto na Ciebie czeka, kto tęskni, kto chce być obok Ciebie – zadzwoń, odpisz, nie pozwól jej odejść w niebyt i zapomnienie. To Ci nie ujmie wdzięku i siły, nie uczyni Cię słabym, bo troska o innych to własnie przejaw siły i odpowiedzialności.

                                                                                                                              Kobieta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *