Jak się nie ma, co się lubi – czyli wszystko albo nic!

        JAK SIĘ NIE MA CO SIĘ LUBI, TO SIĘ LUBI, CO SIĘ MA!
Ile razy w życiu wypowiadaliście te słowa?
Ile razy w ten sposób znajdowaliście pocieszenie, albo pocieszaliście innych?
Ja te słowa wypowiedziałam wczoraj pewnie enty raz, ale pierwszy raz wróciły do mnie i potrzepały mną!
Chwila, chwila…że niby jak? – pragnę czegoś, pożądam, oczekuję i wiem, że to i tylko to mnie uszczęśliwi i w momencie, kiedy oddala się to ode mnie, tak po prostu pocieszam się namiastką tegoż?

      Bo lepiej mieć trochę czegoś, niż nie mieć wcale?

No tak – wyobrażając sobie, że mogę nie mieć tego czego/kogo pragnę wcale, łapię te drobiny, które mi spadają w akcie łaski od losu…..i mówię sobie „lepszy rydz, niż nic; jak się nie ma….”
nienienie…. tak to niestety nie działa!

Nawet jeśli znajdziemy chwilowe pocieszenie w takich słowach, w takim działaniu – to po chwili wróci do nas poczucie beznadziei i straty czasu.

Brak oczekiwania „wszystkiego” jest błędem!

            Bo w życiu trzeba chcieć „WSZYSTKO, ALBO NIC”

Kiedy zaczynamy zadowalać się namiastkami, rezygnujemy z części siebie.

Kiedy wydaje się nam, że możemy być szczęśliwi, mając „trochę” – stajemy się tylko bardziej nieszczęśliwi….

i rozpadamy się na miliony kawałków, a każdy jest bólem i tęsknotą….

za „wszystkim”

 Czy można mieć trochę kogoś?

Czy może nas uszczęśliwić bycie z kimś „trochę”?

Tak jak zjedzenie „trochę obiadu” nie zlikwiduje uczucia głodu, tak bycie z kimś trochę, nie zaspokoi potrzeby kochania i bycia kochanym.

Jeśli jesteś z kimś „trochę” to tracisz szansę na bycie z kimś w pełni – nie widzisz obok siebie człowieka, który dałby ci „wszystko”, czyli był na 100% w tej relacji.

Jeśli godzisz się na bycie dla kogoś „trochę”, to w każdej chwili możesz usłyszeć, że nie ma już dla ciebie miejsca wcale, bo ktoś inny wziął całość.

Jeśli masz kogoś na „trochę”, to nie możesz oczekiwać dla siebie wyłączności i wierności – no bo w imię czego?

Jeśli możesz mieć „wszystko”, a ograniczasz się do „trochę”, to zastanów się, co cię powstrzymuje przed pełną bliskością i co twoja postawa robi tobie i drugiej stronie.

       Zdecyduj, co jest dla Ciebie ważne, czego potrzebujesz do szczęścia, ile kogoś lub czegoś da Ci poczucie spełnienia i sięgaj śmiało po „wszystko”, bo zadowalając się namiastkami nie zbliżasz się do szczęścia, ale do depresji owszem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.