Oceny wszystko psują…

„OCENY WSZYSTKO PSUJĄ”
takie oto słowa wypowiedziało moje dziecko niedawno, opowiadając mi o swoim dniu w szkole.
Jaki był kontekst? Otóż nie chodziło o czas wolny i inne takie.
Chodziło o RELACJE.
Nauczono nas oceniać wszystko, wszystkich, zawsze i wszędzie.
Nauczyliśmy się, że podlegamy ocenom i możemy je formułować w każdej minucie życia.
Oceniamy czyjś wygląd, zachowanie, postępowanie,dokonania, uczucia, wady, zalety…..długo by wymieniać.
I najczęściej oceniamy w kontekście – ZŁE!
Mamy nabite w głowach,że inni nas oceniają i zamiast skupić się na tym, jak coś zrobić dobrze dla siebie, to bijemy się z

„CO LUDZIE POWIEDZĄ”
A jakie ma to znaczenie??
Jeśli uważasz, że robisz dobrze, słusznie,właściwie – to rób to i miej w nosie, jak ktoś to skomentuje!
Jeśli obawiasz się opinii człowieka, którego poważasz, liczysz się z jego zdaniem – to porozmawiaj z nim, posłuchaj, co ma do powiedzenia i podziel się swoimi obiekcjami – w końcu z jakiegoś powodu jest ten człowiek dla ciebie ważny i jego opinia.
Jeśli czujesz, że robisz coś niestandardowego, odbiegającego od norm, to wiedz, że będą to komentować – no i dobrze! Niech widzą, że można żyć i robić „po swojemu”, może zachęcisz innych, zainspirujesz i dodasz sił do własnych decyzji…
Oceny psują wszystko….
najbardziej psują relacje!
I w tym kontekście wypowiedziała się moja 10 latka 
Obawa oceny każe się nam odsunąć od ludzi, albo od człowieka, którego oceny się obawiasz.
Obawa oceny każe ludziom krytycznie patrzeć na poczynania innych, nie po to, żeby uczyć się i obserwować, ale po to, żeby wyłapać błędy i je wytknąć – ocenić.
Obawa przed oceną to też obawa, że okażę się gorszy  i wtedy wchodzi się w niezdrową rywalizację, punktuje innych….
A RELACJE UMIERAJĄ 
Można się uwolnić od oceniania, ale to długa i mozolna droga, bo od wczesnego dzieciństwa byliśmy nagradzani za bycie grzecznymi dziećmi – grzecznymi, czyli takimi, jakimi chcieli inni, żebyśmy byli!
A dzieci, które były takie, jakie chciały być, były karane i piętnowane – czerwonymi kropkami, chmurkami z deszczem,zakazami wymyślnymi itp.
W szkole dostajemy oceny za wszystko – za wygląd też!
Oceniają dorośli i inne dzieci – oceniają wg własnych kryteriów/ map/ przekonań/ lęków.
OCENY PSUJĄ WSZYSTKO….
Kiedy ostatnio zobaczyłaś/ eś u innych coś dobrego/ miłego i powiedziałaś/eś, że doceniasz?
Kiedy ostatnio zobaczyłeś kogoś odbiegającego wyglądem od „normalności” i tylko uśmiechnąłeś się zyczliwie bez stwierdzenia, że to „dziwoląg i chyba głupi jakiś”?
Kiedy ostatnio odmówiłeś/aś sobie prawa do skrytykowania kogoś?
Tak – odmówić sobie prawa.
Bo jakie mamy prawo decydować, co dla innych jest dobre?
Co komuś się należy, a co nie? Co powinien,a czego mu nie wolno?
Żyj i daj żyć innym.
Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.
Niech każdy robi, co mu się podoba, byle nie kosztem innych.
Ot i tyle w temacie!
I zamiast bać się oceny przyjaciela – umów się z nim na kawę i pogadaj szczerze.
Zamiast bać się, że wypadniesz gorzej – podaj człowiekowi rękę i zróbcie to razem – najlepiej jak potraficie!
Zamiast pytać dziecko, jaką ocenę dzisiaj dostało – zapytaj, jak spędziło dzień z rówieśnikami.
RELACJE SĄ WAŻNIEJSZE 
#oceny #doceniaj #badzsoba #mentalart #zyjjakchcesz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *