Jak zbudować dobrą relację – cz.II

Budowanie relacji jest procesem.

Każdego dnia dokładasz cegiełkę do tej budowli, dlatego nie wystarczy dobrze zacząć.
Codziennie trzeba być uważnym i troskliwym wobec tego, co stworzyliśmy.

Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoisz.

Jeśli dobrze zaczniesz, będzie łatwiej – precyzyjne określenie charakteru relacji i uczciwość pozwalają na jej harmonijny rozwój bez względu na charakter, ale wiemy przecież, że panta rhei, więc i w relacjach zachodzą zmiany – czasami fundamentalne.

Bywa, że nie mamy innych intencji niż te, z którymi wchodzimy w relację, ale po drodze odkrywamy nowe emocje i nowe możliwości lub przeżywamy rozczarowanie.

Jeśli chcemy cokolwiek zmienić, sami tego nie zrobimy.

Można wyjść z relacji ukradkiem, cichaczem, bez słowa, ale czy jest to uczciwe?

Jeśli w relację wkradnie się zazdrość, zawiść, niedomówienia, niewyjaśnione sprawy, zawiedzione oczekiwania – to zacznie się ona od rozpadać.
Właśnie dlatego szczerość jest taka ważna.
Jeśli ktoś cię rozczaruje – powiedz mu o tym! O ile znał twoje oczekiwania, to pretensje mają uzasadnienie, ale też uważność na potrzeby innych może pomóc w zrozumieniu czyjegoś postępowania.

Nasze oczekiwania muszą być zbieżne z oczekiwaniami drugiej strony i z jej możliwościami.

Nie uczynisz z wróbla orła

Oczekiwania w relacji ewoluują.

Na początku są tylko intencje i szczątkowe informacje.
Później chcemy, by zmaterializowały się nasze założenia, by partnerstwo stało się pełne, ale też lepiej poznajemy człowieka.

Zdarza się, że w trakcie relacji biznesowej pojawiają się emocje dalekie od biznesowych i relacja zmienia swój charakter – oby za zgodą obu stron.

Szczerość i otwarcie na potrzeby drugiej osoby pozwalają przebrnąć przez każdy proces i etap ewolucji.
Ale jeśli czujemy, że ktoś nie potrafi sprostać oczekiwaniom, to czy mamy się męczyć w relacji?

Absolutnie nie!

Prostolinijność sprawia, że nie komplikujemy, nie gmatwamy i nie owijamy w bawełnę, ale wprost mówimy, co myślimy.

Rozmowa w cztery oczy to umiejętność, którą posiadają osoby dojrzałe emocjonalnie, które nie boją się konfrontacji i umieją uzasadnić swoje stanowisko. Takie podejście sprawdza się zwłaszcza w sytuacjach konfliktowych, gdyż rzeczowość ułatwia porozumienie.

Dojrzali emocjonalnie rozumieją uczucia innych i dbają o komfort rozmówcy.
Nie szukają łatwych rozwiązań, ale uczciwych.
Ponadto, nie uciekają się do wymówek, bo umieją się skonfrontować z problemem;
jasno, szczerze i wprost mówić o swoich emocjach, potrzebach, przeżyciach.

Budując związek na takich filarach, będziemy dzwonić do partnera, odbierać jego telefony, odpowiadać na trudne, ale ważne pytania, rozmawiać o zmianach w emocjach, rozwiązywać spory z uwzględnieniem dobra każdej strony, pytać o samopoczucie, a nie tylko się zwierzać ze swojego, pamiętać o ważnych datach partnera, ważne sprawy załatwiać priorytetowo.

Przy zachowaniu tych warunków, relacja ma szansę się rozwijać i dawać satysfakcję.

Jeśli nie stać nas na tyle starań i zachodu, to relację należy zakończyć, albo wcale nie zaczynać.

cdn.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *