Jak się NIE – rozwijać.

Rozwój osobisty stał się już legendą.
Powszechnie wiadomo jest, że jak się nie rozwijasz, to się zwijasz i że rozwijać się trzeba 😉

No i tu się zaczynają schody.

Kiedy rozwój jest rozwojem, a kiedy utrwalaniem nawyków?
Kiedy rozwijam się prawdziwie, a kiedy robię sobie zamęt w głowie?

Często słyszę, że jakieś narzędzie klient zna i robił je wielokrotnie, że wie, że zna itp.
a ja pytam z kim konsultował wynik, kto zadał mu pytanie o efekt, z kim to weryfikował….
no z nikim – zrobiłem sobie takie ćwiczenie już kilka razy

i co?

i nic.

Samorozwój to wyższy poziom samoświadomości, a też nie wiemy, kiedy zgubi nas wąska perspektywa.

Coaching bazuje na pytaniach – takich pytaniach, jakich sam sobie nikt nie zadaje, albo po zadaniu nie odpowiada.
Często pytanie trzeba powtórzyć kilka razy, żeby pojawiła się odpowiedź, żeby dotrzeć do clou, żeby odkryć siebie.

Kiedy pracuję nad wartościami klienta, to klasyką gatunku jest na dzień dobry stwierdzenie „ale ja znam swoje wartości” 😀

Jak dotąd, zawsze okazywało się to  nieprawdą.

Znamy wartości, które są akceptowane przez nasze otoczenie.
Znamy wartości, które nam wpajano od dziecka.

Ale czy to są nasze wartości – własne, jedyne słuszne w tym momencie życia, albo i na zawsze? Jeśli tak, to nie mamy problemu z odpowiedzią na pytanie, jak się one w naszym życiu realizują, w jakim naszym działaniu je widać każdego dnia, czego nigdy nie zrobię właśnie ze względu na te wartości.

Kiedy pracujemy nad budowaniem świadomości – okazuje się, że wielu aspektów życia nie doceniamy, a po zmiany sięgamy w obszarach uznawanych za wstydliwe

bo jak powiem, że chcę więcej zarabiać, to pomyślisz, że jestem materialistką….

Nie, nie pomyślę.

Nasze życie jest jak jeden tort, którego nigdy nie zjadamy w całości, tylko dzielimy na kawałki.
Nasze życie to puzzle, które składają się na jeden obrazek tylko wtedy, kiedy są do siebie idealnie dopasowane – co nie oznacza „identyczne”.
Jeśli któraś sfera naszego życia nie odpowiada naszym potrzebom, jest czegoś za dużo albo za mało – wbrew naszym potrzebom – to nie ma szansy na harmonię/ balans/ zadowolenie/ szczęście….

I wtedy zaczynamy zwykle szukać odpowiedzi na różne pytania.
I wtedy czujemy potrzebę rozwoju.

JAK SIĘ NIE ROZWIJAĆ?

Błąd 1. OCZYTANIE

Słusznym jest sięganie po wiedzę do książek, ale odkąd istnieje cywilizacja, odtąd istnieją mentorzy/ nauczyciele, bo wiedza nabyta wskutek oczytania, jest wiedzą typu „wiem, że wiem”, a rozwój osiągamy dopiero na poziomie „wiem, że nie wiem”. Na ten poziom wspinamy się po pytaniach mentora, który pozwala nam uświadomić sobie, czego nie wiemy – o sobie, o innych, o świecie. Uświadomić sobie, że dryfujemy na tafli banału przez życie, albo wyszukanych górnolotnych idei – ale NIE NASZYCH.
Odkryć, że w swoim nieograniczeniu mamy mnóstwo ograniczeń mentalnych, które nigdy nie pozwolą nam osiągnąć celu, bo oczytując się w technice, nie zyskamy doświadczenia, a potykając się, szybciej stracimy chęć, niż zyskamy samoświadomość.

Błąd 2. INSPIRACJA/ NAŚLADOWNICTWO

Otoczę się inspirującymi ludźmi i będę ich naśladował, a osiągnę to co oni.

Każdy z nas jest inny. Każdy ma inne zasoby i potrzeby korzystania z nich. Jeśli chcesz być naśladowcą czyjegoś życia, to gdzie będzie Twoje własne?
Nie mamy świadomości, ile z naszych potrzeb wykreowanych jest przez otoczenie, albo przekorę – które nijak się mają do wewnętrznych potrzeb.

byliśmy biedni, więc moim celem w życiu jest mieć mnóstwo pieniędzy.

po co?

po to, żeby moim dzieciom niczego nie brakowało.

czyli czego?

zabawek, których będą im zazdrościć koledzy, zagranicznych wyjazdów, markowych ciuchów, świetnego sprzętu….

co musisz/ potrzebujesz zrobić, żeby swoim dzieciom to dać?

no muszę mieć świetną pracę, biznes dochodowy, żeby zarabiać kupę forsy.

Co się stanie, jak będziesz miał taki świetny, dochodowy biznes?

będę pracował ciężko…i intensywnie…żeby to działało, żeby była kasa…

a co się nie stanie, jak będziesz miał ten swietny biznes, którego będziesz musiał tak ciężko i intensywnie pilnować?

……….

Patrząc na kogoś, widzimy tylko kawałek jego rzeczywistości – dla człowieka z historii powyżej jedną z wartości życiowych była rodzina. Gdyby nie spojrzenie coacha z zewnątrz, prawdopodobnie rzuciłby się w wir swoich planów.
Planów zbudowanych na wcześniejszych frustracjach.
Patrząc na tych, którzy realizują swoje cele, najczęściej nie widzimy kosztów, jakie trzeba zapłacić za ich realizację.
Jeśli cele są w sprzeczności z wartościami, to konflikt wewnętrzny jest pewnikiem – i to zazwyczaj w najmniej korzystnym czasie i zupełnie niespodziewanie przybierze formę cięzkiej choroby, albo rozsypania się całego systemu – te puzzle się nie złożą.

Próbując wzorować się na innych, mamy szansę stać się też wampirami energetycznymi – bo taka zewnętrzna stymulacja wymaga ciągłego kontaktu ze źródłem; bo realizując czyjś zamysł na życie, nie mamy swojego autorskiego pomysłu.
Mamy cel, ale brakuje nam planu działania.

Błąd 3. UDZIAŁ W EVENTACH MOTYWACYJNYCH

Podobnie jak z inspirowaniem się i naśladownictwem.

Już wiadomo, że udział w takich spędach motywacyjnych może mieć charakter uzależnienia – energia wyzwalana na nich utrzymuje się przez kilka dni – wychodzimy z głową pełną pomysłów, które swobodnie przemieszczają się po zakamarkach umysłu i niezłapane na papierze, przepadają bezpowrotnie.
Pełni zapału czujemy, ze rozpiera nas siła i jesteśmy zdolni przenieść Tatry nad morze – BO KTÓŻ JAK NIE JA!

Kilka dni później zaczyna brakować tej pewności, ponieważ za nią nie poszedł żaden plan – nikt nie zapytał o opcje i nikt nie zapytał od czego i kiedy zaczniesz – zabrakło planowania działań, a wizja sukcesu ulotniła się bardzo szybko.

Na taki rozwój zwyczajnie szkoda kasy i czasu.

Efektem trwałym zwykle zostaje przekonanie, że TO NIE DZIAŁA :/ OSZUŚCI I NACIĄGACZE.

Kiedy idziemy ścieżką rozwoju, to idziemy ścieżką nauki.

Rozwój oznacza nabywanie nowej świadomości, kompetencji, umiejętności, zmiany nawyków….itd

Tam, gdzie jest uczeń, musi być też nauczyciel – mentor, który w gąszczu rozmaitych treści pomoże Ci odnaleźć te ważne dla Ciebie. Mentor, który nie boi się zadać jakiegokolwiek pytania, bo nie boi się żadnej odpowiedzi.

Mentor, który pozwoli Ci samemu odnaleźć swoje odpowiedzi, żebyś mógł realizować SWOJE MARZENIA zamienione w SWOJE CELE i „ubrane” w plan działania.

I zawsze warto pamiętać, że tam, gdzie jest show, tam może być świetna zabawa – ale z rozwojem to może mieć niewiele wspólnego.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *